"Gdzieś daleko stąd, w miejscu, które trudno znaleźć na mapie, znajdowało się miasteczko o wdzięcznej nazwie Humorki". Czytając książkę Agnieszki Zimnowodzkiej przenieśliśmy się do tego miasteczka i poznaliśmy rodzinę Dąsaczy.

W tej specyficznej rodzinie każdy był na kogoś obrażony i chodził ciągle naburmuszony. Tak było do dnia, w którym mała Dąsaczynka była wyjątkowo nadąsana. Rodzice wezwali doktora, który miał zbadać dziewczynkę. Podczas badania doktor Śmiechajło był tak wesoły i roześmiany, że udało mu się rozbawić pacjentkę. Po kilku minutach dziewczynka była uleczona. Okazało się, że terapia śmiechem leczy wszelkie dąsy.

"Dąsacze" to książka w zabawny sposób przedstawiająca szczególne cechy charakteru. Jej lektura stała się dla nas pretekstem do rozmowy o tym, czy zdarza nam się bez powodu obrażać na innych. W razie czego wiemy też, jak skutecznie odpędzić od siebie zbliżające się nadąsanie.

M. Sz.