Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne – obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi. Krzysztof Kamil Baczyński

Książka Światło, którego nie widać w 2015 roku została nagrodzona nagrodą literacką Pulitzera. Nic dziwnego skoro autor poświęcił jej pisaniu 10 lat swojego życia.

Główne wątki bohaterów Marie-Laure oraz Waltera Pfeninga zostają przedstawione jako zupełnie dwie odrębne historie, a jednak w trakcie czytania zaczynają się łączyć, by złożyć się w jedną doskonałą całość. Zakończenie jest zaskakujące, gdyż nie jest to, jak mogłoby się wydawać historia o miłości.

Akcja książki została umiejscowiona głównie w latach 1934-1945. Marie-Laure, córka ślusarza w paryskim muzeum w wieku 6 lat traci wzrok. Dziewczyna uczy się alfabetu Braille'a, a także poruszać się po mieście, jednocześnie zaczytując się książkami Juliusza Verne'a. Gdy wybucha wojna zmuszona jest wraz z ojcem do ucieczki, do nadmorskiego miasteczka Saint-Malo, gdzie mieszka jej stryj Etienne.

Werner żyje w niewielkiej niemieckiej miejscowości. Mieszka w sierocińcu wraz z siostrą oraz innymi dziećmi, którymi opiekuje się dobroduszna Frau Elena. Jest bardzo uzdolnionym chłopcem. Na strychu znajduje stare radio, które naprawia i dzięki niemu odkrywa nowy, nieznany świat. Staje się mistrzem swego fachu. Nie zostaje to niezauważone przez niemieckiego oficera, który wysyła go do elitarnej szkoły prowadzonej przez nazistów. Drogi obojga splatają się w trakcie oblężenia Saint-Malo.

Anthony Doerr przedstawił ciężkie oblicze wojny oczami dwójki młodych, niewinnych bohaterów. Poruszył wiele wątków historycznych, znanych także blisko nam Polakom. Pokazał bezwzględny totalitaryzm, który kontroluje aspekty życia społecznego oraz narzuca wszystkim obowiązującą ideologię, którą ślepo większość obywateli podąża.

Książka bardzo poruszająca. Zdecydowanie warto przeczytać.

K. S.