W czasie naszego spotkaniu w kwietniu dyskutowałyśmy o książce „Arkadia”, którą napisała Lauren Groff. Autorka pochodzi ze stanu Nowy Jork. Jest autorką trzech powieści i dwóch zbiorów opowiadań.

„Arkadia” to jej druga powieść. Akcja tej powieści rozgrywa się w ciągu czterdziestu lat od 1968 do 2018 roku. Nazwa Arkadia oznacza krainę wiecznego szczęścia. Tak nazywa się hippisowska komuna, której mieszkańcy nazywali się Wolnymi Ludźmi . Ich zadaniem było stworzenie świata odizolowanego od cywilizacji, w którym każdy ma swoje miejsce i swoje zadania do spełnienia. Życiem Wolnych Ludzi rządzi zbiór zasad, nad których przestrzeganiem czuwa ich samozwańczy przywódca Rączka. W tej utopijnej rzeczywistości wszyscy mieli być wolni i szczęśliwi. W realnym życiu utopijne zasady współżycia kompletnie nie zdawały egzaminu. Mieszkańcom często dokuczało zimno i głód, wielu z nich nie dawało sobie rady z trudnymi warunkami życia, popadali więc w depresję, zaczynali sięgać po narkotyki. W takim miejscu rodzi się główny bohater Riedley Scott, którego bliscy nazywali Lutkiem. Lutek był dzieckiem nieśmiałym, melancholijnym, skłonnym do fantazjowania. Był też niezwykle wrażliwy i uważnie obserwował wszystkie wydarzenia w hippisowskiej komunie. Potrafił dostrzec wszelkie niedoskonałości w tej pozornie szczęśliwej krainie. Widział zdrady, cierpienie kobiet, ciężką pracę, depresyjne nastroje swojej ukochanej matki. Asystował przy porodach. W Arkadii poznał Helle, miłość swojego życia.

Z upływem czasu w krainie szczęśliwości zaczyna się dziać coraz gorzej, zaczyna brakować jedzenia, ludziom dokucza zimno, zaczynają sięgać po narkotyki, zdarza się morderstwo i wtedy na teren komuny wkracza policja, wielu z mieszkańców trafia do więzienia. Powoli rodziny opuszczają Arkadię i po czternastu latach komuna przestaje istnieć. Lutek wraz z rodzicami przenosi się do Nowego Jorku. Przystosowanie do życia w wielkim mieście jest dla Lutka bardzo trudne, ale pomimo wielu załamań nerwowych udaje mu się skończyć studia i zostać wykładowcą. Spotyka też swoją miłość z dziecinnych lat, poślubia ją, rodzi im się córeczka Grete, ale szczęście małżeńskie nie trwa długo. Po dwóch latach Helle znika. Lutek zostaje z córeczką. Musi sobie radzić z wychowaniem dziecka, pracą, chorobami rodziców. Marzy o powrocie do Arkadii. Czy spełni się jego marzenie?

„Arkadia” to książka, której nie da się czytać bez przerwy od pierwszej do ostatniej strony. Napisana jest pięknym, poetyckim językiem. Zawiera w sobie wiele wątków fantastycznych, filozoficznych i baśniowych. Czytanie jej wymaga skupienia, uwagi i koncentracji, ale warto ją przeczytać.

Klubowiczka - Pani Maria Wojtaś